
Splitwise
autorstwa Splitwise
3,9
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Finanse
- Oceny
- 3,9
- Cena
- Free
- Pobierz
- 10.00M
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu





Analiza autorstwa Getfullapps
Przy wspólnych wydatkach telefon często staje się jednocześnie portfelem, aparatem do paragonów i miejscem, w którym próbujemy odtworzyć, kto za co zapłacił. Splitwise, aplikacja finansowa od dewelopera Splitwise, porządkuje ten ostatni element: pozwala zapisywać koszty grupy i kontrolować wzajemne należności. Po moich testach widzę ją jako praktyczny rejestr rozliczeń, a nie narzędzie do zarządzania całym budżetem.
Wrażenia z jej używania zależą jednak od tego, czy grupa ma dostęp do sieci i czy pamięta o dopisywaniu wydatków. To ważne w podróży, gdy jedna osoba ma słaby zasięg, a reszta czeka na aktualny bilans. Sama aplikacja nie podejmie za grupę decyzji, jak podzielić rachunek ani kiedy oddać pieniądze, ale pomaga zebrać ustalenia w jednym miejscu.
Połączenie z siecią a wspólna lista
Gdy kilka osób uczestniczy w jednym rozliczeniu, wspólny obraz sytuacji jest przydatniejszy niż osobne notatki w telefonach. W praktyce najlepiej planować dodawanie i sprawdzanie wydatków wtedy, gdy mam stabilne połączenie. Jeśli w danym momencie nie mogę wprowadzić kosztu, rozsądnie jest zanotować kwotę i uczestników, a wpis uzupełnić później, zamiast polegać na pamięci.
Nie traktowałbym więc Splitwise jako jedynego miejsca, do którego można sięgnąć w każdej sytuacji bez względu na warunki. Przed wyjazdem warto uzgodnić prosty plan awaryjny: kto zapisuje koszt, jeśli pozostali nie mogą akurat sprawdzić grupy, i jak uniknąć podwójnego wpisu po powrocie do sieci. To mały szczegół organizacyjny, który potrafi oszczędzić więcej nerwów niż późniejsze poprawianie rachunków.
Telefon w różnych codziennych sytuacjach
Przy stole w restauracji liczy się szybkość, ale też dyskrecja. Zamiast od razu rozsyłać prośby o przelew, mogę zanotować, kto zapłacił i kogo dotyczył rachunek, a do bilansu wrócić później. Podczas zakupów do mieszkania podobna chwila na wpis często zapobiega temu, by paragon po kilku dniach stał się zagadką.
Warto uważać, gdy grupa dzieli się na mniejsze podgrupy. Jeśli część znajomych idzie po kawę, a reszta zostaje na miejscu, wpis powinien dotyczyć tylko osób, które rzeczywiście skorzystały z zakupu. Wtedy telefon służy nie tylko do szybkiego dodania kwoty, lecz także do zapisania decyzji, którą łatwo byłoby zapomnieć. Najbardziej użyteczny nawyk to dopisywanie uczestników już w chwili rejestrowania kosztu.
Gdy wpis się opóźnia albo trzeba go poprawić
Wspólny rejestr jest wiarygodny tylko wtedy, gdy grupa potrafi zauważyć pomyłkę i ją wyjaśnić. Jeśli ktoś wpisze koszt z opóźnieniem, dobrze od razu opisać go tak, by pozostali rozpoznali sytuację. Przy korekcie salda warto sprawdzić nie tylko kwotę, ale też listę osób obciążonych wydatkiem; błędny podział może wyglądać równie przekonująco jak poprawny.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Przed ostatecznym rozliczeniem polecam krótkie uzgodnienie listy z uczestnikami, zwłaszcza po intensywnym dniu podróży. Każdy może potwierdzić, że jego większe płatności są widoczne i że prywatne zakupy nie trafiły do wspólnej puli. Taki przegląd pomaga odzyskać kontrolę po chaotycznym dniu, ale nie zastępuje dowodu zakupu ani rozmowy, jeśli ktoś nie zgadza się z zasadą podziału.
Oszczędne korzystanie z danych i uwaga na wpisy
Nie ma potrzeby zamieniać grupy w szczegółowy dziennik każdego zakupu. Najczytelniejszy zapis zawiera kwotę, krótki opis i właściwych uczestników. Przy opisie dobrze pominąć niepotrzebne informacje osobiste: celem jest rozpoznanie rachunku, a nie tworzenie prywatnej kroniki wydatków. Dobrze też pamiętać, że inni członkowie grupy mogą potrzebować jasnego kontekstu, więc zbyt lakoniczne określenie bywa równie kłopotliwe co nadmiar szczegółów.
Jeśli nie chcę udostępniać grupie obrazu wszystkich swoich zakupów, powinienem dodawać wyłącznie koszty, które faktycznie mają być wspólnie rozliczane. To prosty sposób, by zachować czytelny zakres grupy i uniknąć wrażenia, że aplikacja służy do śledzenia prywatnych finansów. Z kolei osoby, które potrzebują pełnego budżetu i szerokiego podglądu własnych kategorii, lepiej odnajdą się w arkuszu lub aplikacji do budżetowania.
Jest bezpłatna na start, a jej ocena to 3,9 na podstawie około 195 tysięcy ocen; liczba instalacji przekroczyła 10 milionów. Aplikacja jest przeznaczona od PEGI 3, a wersja 26.8.3 działa na Androidzie od wersji systemu 9. Zakupy w aplikacji rozliczane przez Google Play mieszczą się w przedziale od 3,99 zł do 299,99 zł. Jeśli korzystam sporadycznie, najpierw sprawdziłbym, czy bezpłatny sposób pracy wystarcza mojej grupie, zamiast zakładać z góry, że potrzebne będą płatne opcje.
W codziennym użyciu ważniejsze od samej liczby wpisów jest to, kto może je zobaczyć i jak długo mają być przydatne. Dlatego przed utworzeniem grupy dobrze przemyśleć jej cel i nie mieszać w jednym miejscu wydatków z wyjazdu z prywatnymi rachunkami. Osobne grupy dla odrębnych sytuacji ułatwiają późniejsze sprawdzanie salda i zmniejszają ryzyko, że koszt z jednego kontekstu zostanie pomylony z innym.
Jedna wspólna lista zamiast domysłów i wiadomości na czacie
Centralnym punktem aplikacji jest rejestrowanie wydatków przypisanych do grupy. Tworzę przestrzeń dla konkretnej sytuacji, na przykład wspólnego mieszkania, urlopu albo weekendowego wyjazdu, a następnie dodaję osoby uczestniczące w rozliczeniu. Każdy koszt można opisać i przypisać odpowiednim osobom. Dzięki temu nie patrzę wyłącznie na końcową sumę, lecz widzę także, skąd ona się wzięła.
To ważne, ponieważ równe dzielenie wszystkiego nie zawsze ma sens. Jeśli jedna osoba kupiła bilety dla całej grupy, druga zapłaciła za zakupy, a trzecia pokryła nocleg, każdy wydatek powinien trafić do właściwych uczestników. W praktyce właśnie takie sytuacje powodują najwięcej nieporozumień. Największą wartością Splitwise nie jest samo dodawanie kwot, lecz przypisywanie kosztów do konkretnych osób i zdarzeń.
W porównaniu z kalkulatorem lub arkuszem kalkulacyjnym aplikacja jest wygodniejsza dla osób, które nie chcą samodzielnie budować formuł. Zwykły arkusz daje większą kontrolę nad wyglądem i własnymi kategoriami, ale wymaga dyscypliny. Splitwise prowadzi mnie przez typowy proces: wybieram grupę, zapisuję wydatek, wskazuję uczestników i sprawdzam aktualne saldo. To mniej elastyczne niż dobrze zaprojektowany arkusz, za to znacznie łatwiejsze do uruchomienia podczas kolacji czy podróży.
Ważna jest też psychologiczna strona takiego rozwiązania. Gdy dług wynika z widocznego wpisu, rozmowa brzmi mniej osobiście. Zamiast pisać znajomemu „chyba jesteś mi winien pieniądze”, można odwołać się do konkretnego kosztu. Nie eliminuje to niezręczności całkowicie, ale ogranicza liczbę sytuacji, w których ktoś zapomina o drobnym wydatku albo inaczej pamięta ustalenia.
Jak wygląda codzienne dodawanie kosztów
Najlepiej działa zasada, żeby zapisywać wydatek od razu, a nie odkładać tego na koniec tygodnia. Po wspólnych zakupach wpisuję kwotę, krótki opis i osoby, których dotyczy zakup. Jeśli czekam z tym do później, muszę odtwarzać szczegóły z paragonów, historii płatności i rozmów. Sama aplikacja porządkuje dane, ale nie zastąpi pamięci użytkownika.
Przydatnym zwyczajem jest ustalenie jednej osoby odpowiedzialnej za wpisy albo umówienie się, że każdy dodaje koszty, które opłacił. Pierwszy wariant ogranicza bałagan, drugi szybciej pokazuje aktualny stan. W małej grupie polecam drugie rozwiązanie, pod warunkiem że wszyscy stosują podobny sposób opisywania wydatków. Krótkie, konkretne nazwy są lepsze niż wpisy typu „różne”.
Nie warto też wpisywać każdej kwoty bez zastanowienia. Jeśli koszt dotyczy tylko dwóch osób, nie powinien automatycznie obciążać całej grupy. Z kolei wspólne zakupy spożywcze wymagają decyzji, czy wszyscy korzystali z produktów w równym stopniu. Aplikacja pomaga wykonać podział, ale to użytkownik musi ustalić uczciwą zasadę. To jeden z jej podstawowych kompromisów: technicznie upraszcza rachunki, lecz nie rozstrzyga sporów dotyczących sprawiedliwości.
Najlepszy test: wspólny wyjazd
Najbardziej przekonujące zastosowanie widzę podczas kilkudniowej podróży kilku znajomych. Jedna osoba kupuje bilety, inna płaci za nocleg, ktoś inny robi zakupy na drogę, a jeszcze ktoś opłaca transport na miejscu. Bez wspólnego rejestru łatwo uznać, że „jakoś się wyrówna”, choć po powrocie okazuje się, że jedna osoba zapłaciła wyraźnie więcej.
W takim scenariuszu zakładam grupę dla wyjazdu i dodaję każdy koszt w chwili płatności. Przy zakupie jedzenia zaznaczam osoby, które faktycznie korzystały z zakupów. Przy bilecie dla całej grupy przypisuję wszystkich uczestników. Pod koniec nie muszę tworzyć osobnej tabeli z kolumnami „kto zapłacił” i „kto powinien oddać”. Aplikacja pokazuje relacje między wydatkami i pozwala zamknąć rozliczenie bez ręcznego sumowania każdej pary osób.
To rozwiązanie jest szczególnie praktyczne wtedy, gdy uczestnicy mają różne budżety albo płacą w różnym czasie. Nie trzeba ustalać, że jedna osoba zbiera pieniądze od wszystkich jeszcze przed wyjazdem. Można rozliczać koszty na bieżąco, a decyzję o oddaniu pieniędzy zostawić na koniec. Z drugiej strony takie odroczenie wymaga zaufania. Splitwise zapisuje zobowiązanie, ale nie sprawia, że każdy automatycznie je ureguluje.
Podczas wyjazdu polecam również dodawać opisy pozwalające rozpoznać koszt po kilku dniach. „Kolacja” może nie wystarczyć, jeśli grupa jadła w kilku miejscach. Lepsze będzie „kolacja piątek” albo nazwa lokalu. To drobna rzecz, lecz przy kilkudziesięciu wpisach ułatwia sprawdzenie, czy dana kwota została wprowadzona raz, czy przypadkiem dwa razy.
Inny dobry scenariusz to współlokatorzy. Czynsz, środki czystości, zakupy do kuchni i rachunki pojawiają się regularnie, dlatego łatwo pomylić miesiące. Osobna grupa dla mieszkania pozwala śledzić powtarzający się schemat i oddzielić wydatki domowe od prywatnych. Nie traktowałbym jednak aplikacji jako zamiennika pełnego budżetu gospodarstwa domowego. Do analizy przychodów, oszczędności i wszystkich kategorii własnych wydatków lepszy będzie arkusz albo aplikacja budżetowa.
Co dzieje się z rozliczeniem na końcu
Po dodaniu kilku kosztów najważniejszy staje się ekran sald. To on odpowiada na pytanie, kto jest na plusie, a kto powinien oddać pieniądze. Dla mnie wygodniejsze jest patrzenie na końcowy bilans niż na pojedyncze rachunki, szczególnie gdy wiele osób płaciło za siebie nawzajem. Zamiast wykonywać serię ręcznych obliczeń, mogę skupić się na tym, jakie zobowiązania faktycznie pozostały.
Warto jednak regularnie kontrolować wpisy przed zamknięciem grupy. Jeśli ktoś omyłkowo zaznaczy niewłaściwych uczestników albo wpisze koszt w złej walucie, końcowy wynik będzie wyglądał logicznie, ale pozostanie błędny. Najlepszy workflow to szybkie dodawanie wydatków, a następnie wspólne sprawdzenie listy przed rozliczeniem. To szczególnie istotne w grupach, w których nie wszyscy pamiętają, co miało być wspólne, a co prywatne.
Przy małej liczbie wydatków zwykła wiadomość i przelew mogą być szybsze. Jeśli dwie osoby dzielą jedną pizzę, uruchamianie osobnej grupy może wydawać się przesadą. Splitwise pokazuje swoją przewagę dopiero wtedy, gdy pojawiają się różni płatnicy, wiele rachunków albo dłuższy okres wspólnego korzystania z pieniędzy.
Gdzie pojawia się tarcie
Największym ograniczeniem jest konieczność konsekwentnego wprowadzania danych. Aplikacja nie wie, że rachunek ze sklepu dotyczył całej grupy, a bilet był tylko dla jednej osoby. Jeśli uczestnicy dodają wydatki wybiórczo, obraz sytuacji szybko przestaje być wiarygodny. Dlatego przed rozpoczęciem korzystania warto ustalić prostą regułę: wpisujemy każdy wspólny koszt, nawet jeśli jest niewielki, i nie usuwamy go tylko dlatego, że ktoś planuje oddać pieniądze później.
Drugim problemem może być nadmierna dokładność. Nie każda grupa chce rozliczać drobne różnice co do najmniejszej kwoty. Dla jednych to uczciwe, dla innych męczące. Splitwise dobrze służy osobom, które chcą mieć jasność, ale może irytować tych, którzy wolą zasadę „następnym razem ja zapłacę”. W takiej grupie narzędzie nie rozwiąże konfliktu stylów finansowych. Może wręcz uwidocznić różnice, które wcześniej były ignorowane.
Trzeba też pamiętać, że aplikacja nie jest tym samym co wspólne konto. Rejestruje wydatki i pomaga wyliczyć zobowiązania, ale samo oddanie pieniędzy nadal wymaga osobnego działania. Jeśli zależy mi na natychmiastowym automatycznym podziale płatności przy zakupie, lepsze może być rozwiązanie bankowe albo funkcja płatnicza używana przez całą grupę. Splitwise wygrywa w porządkowaniu historii, niekoniecznie w obsłudze samego transferu.
Model bezpłatny pozwala zacząć bez opłat, co jest dużą zaletą przy okazjonalnych wyjazdach. Jednocześnie dostępne są zakupy w aplikacji w zakresie od 3,99 zł do 299,99 zł przy rozliczaniu przez Google Play. Dla osoby, która potrzebuje tylko podstawowego ewidencjonowania kosztów, warto najpierw sprawdzić, czy darmowy wariant odpowiada jej sposobowi pracy. Nie płaciłbym za dodatkowe możliwości tylko dlatego, że grupa używa aplikacji sporadycznie.
Wersja na Androida wymaga systemu w wersji 9 lub nowszej. Dla większości współczesnych telefonów nie powinno to być przeszkodą, ale przy starszym urządzeniu trzeba sprawdzić zgodność przed planowaniem całego wyjazdu. To praktyczna kwestia, bo wspólne rozliczenie działa najlepiej wtedy, gdy każdy uczestnik może bez problemu otworzyć grupę i dopisać własny koszt.
Dla kogo to ma największy sens
Najwięcej zyskują osoby, które regularnie dzielą wydatki z partnerem, współlokatorami, znajomymi albo rodziną. Szczególnie poleciłbym Splitwise grupom liczącym kilka osób, w których każdy płaci w innym momencie. To także dobry wybór dla ludzi, którzy nie lubią arkuszy, ale chcą mieć większą kontrolę niż przy luźnych wiadomościach na komunikatorze.
Przydatność rośnie, gdy grupa powtarza podobny układ. Wspólne mieszkanie, comiesięczne zakupy lub cykliczne wyjazdy tworzą historię, do której można wrócić. Zamiast zaczynać od zera, uczestnicy mają jedno miejsce na zobowiązania. W takim zastosowaniu aplikacja staje się czymś więcej niż jednorazowym kalkulatorem: pełni rolę wspólnego rejestru.
Mniej zadowoleni będą użytkownicy, którzy szukają pełnego planowania finansowego. Nie wybrałbym jej jako głównego narzędzia do kontrolowania własnych wydatków, budowania funduszu awaryjnego czy planowania oszczędności. Jej logika zaczyna się od grupy i wspólnego kosztu, a nie od osobistego budżetu. Jeśli większość pieniędzy wydaję samodzielnie, korzyść będzie ograniczona.
Nie polecam jej również grupie, która nie chce wpisywać danych albo traktuje wszystkie rachunki bardzo swobodnie. Nawet najlepszy bilans nie pomoże, jeśli połowa wydatków pozostanie w pamięci jednej osoby. W takim przypadku prostsze może być ustalenie jednej kwoty z góry i wykonanie jednego przelewu, choć będzie to mniej precyzyjne.
Na plus zapisuję niski próg wejścia, czytelny cel i fakt, że aplikacja jest dostępna bez opłaty początkowej. Ocena 3,9 pokazuje jednak, że nie każdemu odpowiada sposób działania lub poziom wygody. W mojej opinii nie należy traktować jej jako magicznego rozwiązania wszystkich sporów o pieniądze. To dobrze zaprojektowany porządek dla wspólnych kosztów, pod warunkiem że grupa sama ustali zasady i będzie ich przestrzegać.
Moja ocena po używaniu aplikacji
Splitwise polecam przede wszystkim jako wspólny notatnik z automatycznym porządkowaniem należności. Najlepiej sprawdza się podczas wyjazdów, przy współlokatorach i wszędzie tam, gdzie kilka osób płaci za te same rzeczy w różnych momentach. Jego siła nie polega na efektownych dodatkach, lecz na tym, że ogranicza ręczne liczenie i pozwala przejść od chaotycznych rachunków do jednej, zrozumiałej historii.
Trzeba tylko pamiętać o właściwej roli tego narzędzia. Nie zastąpi rozmowy o tym, co jest wspólne, nie wymusi spłaty i nie będzie pełnym menedżerem osobistych finansów. Jeśli zaakceptuję te granice i będę dodawać koszty na bieżąco, aplikacja realnie oszczędza czas oraz zmniejsza ryzyko pomyłek. Dla grupy, która chce uczciwie i spokojnie rozliczać wspólne wydatki, jest to jeden z bardziej praktycznych wyborów w swojej kategorii.
Końcowa decyzja zależy od nawyków grupy
Jeśli większość uczestników ma telefon pod ręką i zgadza się na wspólną metodę zapisywania kosztów, Splitwise może zastąpić rozproszone wiadomości i prywatne notatki. Gdy grupa spotyka się rzadko, nie chce instalować kolejnego narzędzia albo woli rozliczać się „na oko”, zwykły przelew po rozmowie będzie prostszy. W mojej ocenie aplikacja jest najlepsza tam, gdzie rozliczenie powtarza się na tyle często, że porządek staje się ważniejszy niż minimalna liczba kroków.
Przed pierwszym użyciem ustaliłbym trzy rzeczy: kto dodaje rachunki, jak opisujemy koszty i kiedy sprawdzamy saldo. Taki krótki zestaw zasad ogranicza najczęstsze źródła pomyłek bez tworzenia biurokracji. Właśnie w tym tkwi jej praktyczna wartość: daje grupie wspólne miejsce do liczenia, ale uczciwy wynik nadal zależy od jasnych ustaleń i regularnego korzystania.
Zalety
- Łatwe dodawanie wydatków i szybkie dzielenie rachunków między znajomych.
- Obsługa wielu walut ułatwia rozliczenia podczas podróży zagranicznych.
- Możliwość ustawiania przypomnień pomaga nie zapominać o zwrocie pieniędzy.
- Historia transakcji zapewnia przejrzysty wgląd w poprzednie rozliczenia.
- Działa na Androidzie, iOS oraz w przeglądarce, zapewniając wygodny dostęp.
Wady
- Część przydatnych funkcji jest dostępna dopiero w płatnej wersji Pro.
- Aplikacja wymaga konta, co może zniechęcać przy jednorazowym rozliczeniu.
- Przy dużej liczbie wydatków interfejs może stać się mniej czytelny.
- Nie każdy znajomy chce instalować aplikację lub zakładać własne konto.
- Kursy walut mogą różnić się od tych stosowanych przez bank lub kartę.
Często zadawane pytania dotyczące Splitwise
Czym jest Splitwise i do czego służy?
Splitwise to aplikacja do dzielenia wydatków między znajomymi, rodziną, współlokatorami lub współpodróżnikami. Możesz tworzyć grupy, dodawać rachunki, wskazywać osoby uczestniczące w danym koszcie i ustalać, kto zapłacił. Aplikacja automatycznie oblicza saldo każdego użytkownika, dzięki czemu łatwiej kontrolować wspólne wydatki bez prowadzenia notatek i ręcznego liczenia.
Czy Splitwise jest darmowy, czy wymaga opłacania abonamentu?
Splitwise można używać bezpłatnie, a podstawowe funkcje wystarczają do prostego dzielenia rachunków i śledzenia należności. Dostępna jest również wersja płatna Splitwise Pro, która może oferować dodatkowe możliwości, takie jak bardziej rozbudowane filtrowanie, skanowanie rachunków, konwersja walut czy wygodniejsze zarządzanie wydatkami. Zakres funkcji i ceny mogą zależeć od platformy oraz aktualnej oferty.
Czy Splitwise obsługuje różne waluty i wydatki podczas podróży?
Tak, Splitwise jest przydatny podczas podróży, ponieważ pozwala rejestrować wydatki w różnych walutach. Aplikacja może pomóc przeliczać kwoty i uporządkować koszty ponoszone przez kilka osób, na przykład za noclegi, transport, jedzenie lub bilety. Przed rozliczeniem warto jednak sprawdzić kurs wymiany oraz ustawienia waluty, ponieważ końcowa kwota może zależeć od zastosowanych przeliczników.
Czy druga osoba musi mieć konto w Splitwise, aby dodać ją do wydatku?
Nie zawsze. Możesz dodać do rachunku osoby, które nie korzystają jeszcze z aplikacji, korzystając z ich danych kontaktowych lub tworząc wpis przypisany do konkretnej osoby. Jednak pełna wygoda pojawia się wtedy, gdy wszyscy uczestnicy mają własne konta, ponieważ mogą wtedy oglądać saldo, otrzymywać powiadomienia i samodzielnie aktualizować informacje dotyczące rozliczeń.
Czy Splitwise umożliwia bezpośrednie przelewanie pieniędzy innym użytkownikom?
Splitwise przede wszystkim rejestruje wydatki i pokazuje, kto komu oraz ile powinien zwrócić. Nie jest typowym bankiem ani pełnoprawną aplikacją do przelewów. W zależności od regionu i dostępnych integracji może oferować wybrane opcje płatności, ale ich dostępność może się zmieniać. Przed pobraniem warto sprawdzić, czy obsługiwane metody płatności działają w Polsce i odpowiadają Twoim potrzebom.
Przeczytaj o Splitwise w swoim języku
Splitwise
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu android-support@splitwise.com, odwiedź stronę https://www.splitwise.com lub zapoznaj się z jego https://secure.splitwise.com/privacy.













